ANULUJ
Wszystkie wyniki dla ""
Mieszkanie składa się z salonu i  aneksu kuchennego (stół, krzesła, płyta grzejna, lodówka, zlewozmywak, zmywarka, mikrofalówka,...
Apartament wakacyjny nr 35 B MARINA D w Kątach RybackichAPARTAMENT: dwupokojowy apartament  o powierzchni 38,18 m2 usytuowany na trzecim piętrze...

Zimowe prace właściciela i zarządcy budynku

Usuwanie sopli i śniegu z dachu, a także dbanie o to, aby przylegający do domu chodnik był odśnieżony, to obowiązek właściciela lub zarządcy budynku. Jeśli tego nie dopilnuje, a przed posesją coś się komuś stanie, może zapłacić wysokie odszkodowanie.

Odśnieżanie chodnika to obowiązek. Zgodnie z Ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (art. 5 ust. 1 pkt 4) każdy właściciel nieruchomości musi pilnować, aby uprzątnąć błoto, śnieg, lód lub inne zanieczyszczenia z przeznaczonych dla pieszych chodników położonych wzdłuż budynku.

Ta reguła przewiduje tylko jeden wyjątek – obowiązkowego odśnieżania można uniknąć, jeśli bezpośrednio przed domem dopuszczono płatny postój lub parkowanie samochodów. Wówczas odśnieżanie należy do obowiązków gminy, która pobiera z tego tytułu opłaty.

Oprócz chodnika przed domem, trzeba pamiętać także o tym, co znajduje się na górze – soplach zwisających z dachu i zalegającym na nim śniegu. Oderwana od gzymsu bryła lodu lub osunięcie się ciężkiego i mokrego śniegu potrafią być niebezpieczne dla przechodniów.

Jeśli ktoś w takiej sytuacji ucierpi, to zawsze jest to wina właściciela nieruchomości. Ponosi on odpowiedzialność za wszelkie szkody na zdrowiu i mieniu osoby pokrzywdzonej na posesji, która do niego należy.

Już samo pozostawienie zaśnieżonego chodnika to groźba otrzymania kilkuset złotych mandatu. Może się też zdarzyć, że na nieuprzątniętym chodniku poślizgnie się przechodzień i złamie rękę. Poszkodowany ma wówczas prawo żądać od właściciela budynku rekompensaty. Jeśli właściciel nie jest ubezpieczony, odszkodowanie zapłaci z własnej kieszeni.

Wysokość odszkodowania zależy od rozmiarów szkody, ale należy mieć świadomość, że samo złamanie ręki czy nogi może kosztować nawet 10 tys. zł. Rekompensata obejmuje bowiem nie tylko procentową wartość uszczerbku na zdrowiu, ale też koszty przywrócenia stanu sprzed zdarzenia (np. rehabilitacja, koszt opieki, zakup zniszczonego ubrania itp.), równowartość korzyści, jakie ominęły poszkodowanego w związku z wypadkiem (np. utrata zarobku przez niewykonanie zlecenia), a w skrajnych przypadkach (np. śmierci ubezpieczonego) także odszkodowanie dla jego bliskich.

Aby mieć pewność, że w przypadku szkody wszelkie zobowiązania finansowe zostaną uregulowane, Polacy coraz częściej kupują ubezpieczenie OC z tytułu posiadanego mienia (posiadanej nieruchomości) oraz w życiu prywatnym obejmujące różnego rodzaju szkody, do których dochodzi wskutek zawinionego działania lub zaniedbania obowiązków. Dzięki polisie odpowiedzialność za naprawę szkód przechodzi na ubezpieczyciela.

Polisa OC w życiu prywatnym przydaje się również w innych sytuacjach, np. gdy ubezpieczony zaleje mieszkanie sąsiada czy jako pieszy spowoduje wypadek. Słowem, zawsze wtedy, gdy wyrządzi komuś szkodę i w związku z tym zobowiązany będzie do jej naprawienia.

Źródło: Gothaer TU

?>